Polski meetup IT.

No bo nie sama praca i obowiazkami zyje czlowiek. Mozna tu zamieszczac i omawiac wszelkie legalne propozycje zgromadzen/imprez/inicjatyw - zarowno niekomercyjnych jak i zarobkowych.
Forum publiczne - rejestracja jest niekonieczna ale czasem warto zajrzec tutaj.
Forum rules
No bo nie sama praca i obowiazkami zyje czlowiek. Mozna tu zamieszczac i omawiac wszelkie legalne propozycje zgromadzen/imprez/inicjatyw - zarowno niekomercyjnych jak i zarobkowych.
Prosimy grupy wyznaniowe i inne "wojujace" frakcje o rozsadne redagowanie swoich publikacji.

Re: Polski meetup IT.

Postby Tomi84pl » Tue, 20 October 2015, 12:03

Co zrobić, ale mam wrażenie, że to nie tylko polski problem. :-)
User avatar
Tomi84pl
Bywalec
 
Posts: 80
Joined: Mon, 11 June 2012, 10:58

Re: Polski meetup IT.

Postby robak » Thu, 22 October 2015, 07:55

Mozliwe, ze obraz ten zaburzony jest przez pryzmat naszego pochodzenia i zauwazamy to bardziej wsrod rodakow. Wazne jest natomiast zeby trzezwo myslec, dobrze sie przy tym bawic i jeszcze zarabiac. Burak wszedzie sie znajdzie, ale wsrod takich, przewaznie znajdzie sie grupka naprawde wspanialych ludzi, z ktorymi mozna pojsc na piwo, porozmawiac o pasjach, ulubionych tematach, itd. Siedzenie w domu przed TV nie jest najlepsza opcja na weekendy.

PS. Jakis event zwiazay z raspberry pi sie zbliza ponoc w Farset, wiec i mi sie w koncu moze uda wybrac, choc to wszystko zalezy od wielu innych czynnikow, nie tylko "czy mi sie chce".
User avatar
robak
Admin
 
Posts: 2100
Joined: Sat, 29 March 2008, 23:45
Location: ze 127.0.0.1

Re: Polski meetup IT.

Postby Tomi84pl » Thu, 22 October 2015, 10:19

Zważywszy na bardzo dużą ilość zgłoszeń. Stwierdzam, że temat można wykasować ;-)

Jak ktoś chce to znajdzie co go interesuje na "meetup".


Właśnie też chyba się na to malinowepi wybiorę, tylko tam jest tyle spotkań że trzeba uważać żeby nie przesadzić. :-)

W Queens szykuje się większy event w ramach foss więc będzie grubo, ale to dopiero w Styczniu.


A co do Twojej wypowiedzi o ludziach z rożnym podejściem do życia. Kiedyś myślałem że mi szkoda tych co utknęli gdzieś za najniższą krajową i tak wegetują. Teraz jednak stwierdzam, że ja po prostu ich nie rozumiem, nie rozumiem dlaczego ktoś na własne życzenie tkwi w miejscu.

Kiedy zapytam takiego czemu nie zmieni pracy, czemu się nie uczy czegoś nowego aby znaleść lepszą pracę, to najcześciej słyszę: nie chcę mi się | nie mam czasu | jestem zmęczony po pracy | nie chce zmieniać teraz pracy bo zaraz na urlop jadę do Polski(i takie tłumaczenie już od kilku lat) | przecież w weekend nie będę się uczył | idziesz na piwo? | nie znam dobrze angielskiego | itd, itp. W sumie podobne tłumaczenia są wszędzie nie tylko u Polaków, ale po nas najbardziej widać jak marnujemy okazje.
User avatar
Tomi84pl
Bywalec
 
Posts: 80
Joined: Mon, 11 June 2012, 10:58

Re: Polski meetup IT.

Postby robak » Tue, 27 October 2015, 18:10

Temat niech zostanie. Jest juz nas 2, wiec jakis meetup moze nie, ale na kawe w centrum jak najbardziej.

Co sie tyczy marnowania zycia, to coz... Jednym wystarczy zapieprzanie przy tasmie, inni wola sie rozwijac. Przyznac jednak musze, ze i niektorych "przy tasmie" zrozumiec potrafie. Jak ja tu przyjechalem, to pomimo, ze w PL pracowalem przy komputerach, serwerach, sieciach, itp, mialem dosc i chcialem odpoczac od tego (a glownie od obslugi klienta), wiec sobie grzecznie pracowalem na magazynie i jako marchendiser. Milo, przyjemnie, fajny team, nie przyznawalem sie, ze wiedzy mam wiecej niz obsluga paleciaka, czy miotly na magazynie. Bylo pieknie, sami dali podwyzke za dobrze wykonywana prace, ale byla to nadal niska wyplata. Sami wyczaili, ze jednak umiem cos wiecej, a ja sie kryc przestalem, to mnie supervisorem dzialu technicznego zrobili (ladnie brzmi, podwyzki nie dalo, siwych wlosow doszlo, ale sie jezyka lepiej nauczylem przy obsludze klienta i za to wdzieczny jestem).
Potem management sie zmienial, sytuacja w firmie tez, zaczynala sie robota malpy. Wiecej wymagali, placili nadal tyle samo, wiec wrocilem na magazyn. Tam po jakims czasie znow sie okazalo, ze robie wiecej, a wyplata ta sama. Postanowilem poznac kraj i zostalem... kierowca ciezarowki. Poznalem dzieki temu NI w wzdluz i wszerz (czy jak tam sie to pisze). 3 lata za kolkiem, z czego jakies 8-10 miesiecy jako serwisant kuchenek, pralek, zmywarek itp urzadzen domowych. Tu tez management dawal ciala, support beznadziejny, praca malpy sie zrobila. Kraj poznalem, trzeba bylo isc dalej. Postanowilem wrocic do IT. 3 miesiace szukania i w koncu jest. Praca dla firmy ktora z checia inwestuje w moje fantazje, jesli tylko chce sie czegos nauczyc nowego. Moge sie rozwijac, mam kontakt z przefajnymi ludziami z Belfastu, Londynu i do tego USA, bo praca wykonuje w ten sposob miedzy innymi dla google, facebooka, disneya itp duzych graczy. Atmosfera w pracy? Rewelacja! Wielki banan na buzce z samej okazji przyjscia do pracy. Nowe technologie na codzien, same geeki. Linuxy na okolo, apple, a windowsow to cale 3 na cala firme. Po roku mam juz moj dzial caly na glowie i coraz wiecej ciekawych rzeczy moge robic i jedyny minus tego, to rosnacy brzuch, bo firma zapewnia nawet browary, dobre jedzonko, a praca przy biurku, albo... na kanapie. O tak! 3 kanapy do dyspozycji, a i pracowac z domu moge jesli mam ochote, albo chocby sraczke i wole zostac w domu, a nie tracic dnia roboczego. Laptop (ktorego firma tez zapewnia) w koncu przezyje na kolanach w kibelku ;) Przy okazji pozwiedzac swiat moge (jesli chce, bo obowiazkiem to nie jest) i smignac do Londynu, czy Kansas. Taka prosta sprawa - inwestycja w spotkania grupowe - i naprawde wszystko dziala na wysokich obrotach i z usmiechem na twarzy. Nawet tak bzdurna sprawa jak kantyna, nie wyglada jak kantyna (i nawet tak jej nie nazywamy), bo oprocz kanapy, foteli, tv z oculusem i roznymi konsolami typu PS/XBOX/itp jest tam kilka... gitar i perkusja i lodowa pelna browarow (wlasciwie to dwie :))) Poniedzialek powinien byc tylko dla chetnych? No to tu sa chetni w wiekszosci :)
User avatar
robak
Admin
 
Posts: 2100
Joined: Sat, 29 March 2008, 23:45
Location: ze 127.0.0.1

Re: Polski meetup IT.

Postby Tomi84pl » Wed, 28 October 2015, 13:22

Chyba mało naszych jak tu przylatuje to zaczyna z wysokiego "C". Ja pamietam czasy jak za full time dostawało się £600 na miesiąc. To były czasy. Teraz człowiek tyle ma w niecały tydzień i od razu klapki opadają, człowiek sobie uświadamia, że jednak można tylko trzeba przebić ten szklany sufit i zabrać się do roboty/nauki.

Chyba to jakaś tradycja, że ktoś ogarnięty w IT zalicza prace w terenie, ja serwisowałem/modernizowałem, terminale dotykowe(te przy kasach) i też zjeździłem całe NI. Byłem w szoku jak ten kraj miejscami wygląda.

Pózniej wiadomo, człowiek zapragnął odrobine stabilności i wrócił do IT :-)
User avatar
Tomi84pl
Bywalec
 
Posts: 80
Joined: Mon, 11 June 2012, 10:58

Re: Polski meetup IT.

Postby robak » Wed, 28 October 2015, 18:35

Dokladnie! Kupa fajnych miejsc, ktorych na mapie nie pokazuja jako warte zwiedzenia. Sporo sie dzieki temu dowiedzialem i poznalem. Teraz tez na dupie bardziej (no chyba, ze zechce mi sie ja ruszyc, to inna bajka). Na przyklad dzisiaj wlasnie obserwuje sobie cala strukture serwerowa, autoreplikowania, itp i w ciagu niecalych 2h webappke ktora wyprodukowalismy odwiedzialo prawie 2.500.000 osob i liczba stale rosnie, a 61 serwerow obecnie zapiernicza, zeby klient szczesliwy byl. A gdzie w tym ja? Na kanapie, logi ogladam i czekam na ewentualna wiadomosc od QA, ze cos nie gada jak powinno. Ewentualna, bo wszystko gada :D
User avatar
robak
Admin
 
Posts: 2100
Joined: Sat, 29 March 2008, 23:45
Location: ze 127.0.0.1

Re: Polski meetup IT.

Postby Tomi84pl » Wed, 28 October 2015, 19:16

Najlepszy admin to taki który nie ma nic do roboty, tacy są najdrożsi :-)
User avatar
Tomi84pl
Bywalec
 
Posts: 80
Joined: Mon, 11 June 2012, 10:58

Re: Polski meetup IT.

Postby robak » Thu, 29 October 2015, 12:33

Tutaj mowisz o takim adminie, co ma zrobiony projekt i nic wiecej robic nie musi. Inaczej jest jak masz nowe projekty i rozwoj wszystkiego. Choc czasu na kawe (i nie tylko) mam sporo :) Wczoraj akurat swietny projekt robilismy. Calosc przeznaczona byla do zycia nie dluzej niz 8-14h. Webapka dla pewnej sieci telefonii. W 13h ponad 11mln (indywidualnych) odwiedzin strony. W porywach do 65 serwerow to obslugiwalo, a ja na kanapie, w domu i tylko z klientem i reszta zespolu na telekonferencji. I to w sumie glownie dlatego, ze czasem klient panikowal, a slowa wypowiadane przez admina byly najwazniejsze dla niego. Jak to mawiaja "sysadmin - because even developers need heroes" :twisted: :mrgreen: :twisted:
User avatar
robak
Admin
 
Posts: 2100
Joined: Sat, 29 March 2008, 23:45
Location: ze 127.0.0.1

Re: Polski meetup IT.

Postby Tomi84pl » Thu, 29 October 2015, 17:12

Heroes? Myślałem, że magician haha :-)
User avatar
Tomi84pl
Bywalec
 
Posts: 80
Joined: Mon, 11 June 2012, 10:58

Re: Polski meetup IT.

Postby robak » Fri, 30 October 2015, 16:18

Jak zwal, tak zwal. Dzisiaj za to bylem w FL, bo uzywamy narzedzi z workshopu, zeby zrobic... halloweenowa dynie :P Ciezko pracujemy w sensie hehe. Sporo fajnych gratow tam jest. Niebo, normalnie niebo! :)

Swoja droga, popatrz jaka straszna dynia nam tu wyszla!

Image

Az ciarki przechodza hehe
User avatar
robak
Admin
 
Posts: 2100
Joined: Sat, 29 March 2008, 23:45
Location: ze 127.0.0.1

PreviousNext

Return to Imprezy/Wydarzenia/Inicjatywy

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 11 guests

cron